Co lubi Wujek Gógl? Podstawy white hat SEO

Na dyskusję o sensowności karmienia Wujka Gógla w polskiej perspektywie przyjdzie pora za jakiś czas. Do tego czasu warto mieć z tyłu głowy kilka informacji, jak tworzyć komunikaty, które nie narobią nam kłopotu u Wujka. Dzisiejsze inspiracje znalazłem na blogu AirPR, ich autorką jest Rebekah Iliff (i Sally Falkow).

 

Przykład, na którym pokazuję wszystkie te zasady, pochodzi w całości ode mnie.

 

Załóżmy, że na agregacie newsów biznesowych ukazuje się press o tym, że firma taka-a-taka wypuszcza na rynek nowy model wihajstra, który zrewolucjonizuje najważniejszą czynność w życiu każdego człowieka.

 

Jeśli chcesz wrzucić u siebie wpis na ten temat, to:

 

– zapewnij high-quality content

 

W znaczeniu: nie pisz banałów i komunałów, unikaj żagronu korporacyjnego. Nie zatrzymuj się na najprostszej i najbardziej oczywistej interpretacji. Dodaj coś od siebie, twoje unikalne spojrzenie na sytuację. Czy to trudne? I tak, i nie. Tak, bo trzeba wcześniej posiadać jakieś indywidualne przemyślenia. Nie, bo na każdy temat można coś wymyśleć. Nawet najbardziej stockowe zdjęcie można opisać w sposób intrygujący. Zobacz wpisy na blogu Coaching Na Weekend, zrozumiesz o co chodzi.

 

Jak również, w myśl tej zasady, niniejszy wpis jest kwintesencją high-quality content 🙂

 

– nieoczywistość dotyczy też zdjęć

 

Rebekah i Sally piszą, żeby omijać stocki z fotkami za dolara. Ma to sens, z zastrzeżeniem, że chodzi o blogi lub portale firmowe. Publikacje prywatne lub które dopiero startują z powodzeniem mogą korzystać z darmowych stocków – po to właśnie one powstały. W pewnym momencie trzeba jednak będzie porzucić stocki w ogóle (nawet te droższe) i przesiąść się na profesjonalne wizualia własnej produkcji. Zatrudnić grafika. Wynająć fotografa. Grafika jest bardzo ważna w internecie, w socialu i w mobile’u.

 

– podawaj zaufane źródło informacji

 

Ten warunek nie jest nowy. Regularna publikacja ciekawych (patrz: punkt 1) treści, linki z innych ciekawych miejsc, brak niedozwolonego kombinowania z SEO: o tym wszystkim wiadomo.

 

– wydłuż czasu pobytu na stronie

 

To dość ciekawa sprawa. Wujek liczy jak długo przebywa na stronie czytelnik. Jeśli zwija się ze strony po kilku sekundach, algorytm uznaje, że czytelnik nie znalazł tej informacji, po którą przybył. Zostanie to dodane do bazy wiedzy o stronie.

 

Na pierwszy rzut oka wydaje się to leżeć poza zasięgiem autora strony. W końcu to sam czytelnik decyduje jak długo przebywa na stronie, prawda? Z drugiej strony, jako autor masz pełną dowolność w kształtowaniu zaproszenia dla czytelnika. Jeśli w słowach kluczowych lub w tytule newsa piszesz o jednym, a w pierwszym akapicie lub w dalszej treści piszesz o czymś zupełnie innym, to czytelnik szybko kliknie krzyżyk i pójdzie gdzieś indziej. Niedawno, przy okazji premiery filmu “50 twarzy Greya”, wiele portali poszło w kierunku aluzyjnych tytułów, które z filmem lub tematyką damsko-męską miały niewiele wspólnego. Klików teksty te nabiły sporo, ale wskaźniki odbicia (bounce) ze stron pewnie też były wysokie. Z drugiej strony, dość dawno temu widziałem news o tytule “Pokaż cycki – komentarz eksperta asertywności” – który faktycznie prezentował eksperta asertywności, który komentował sytuację, że podczas koncertu ktoś krzyknął do występującej artystki tęże niedwuznaczną propozycję. Kto wszedł w ten news, przeczytał go z pewnością do końca.


Z powyższych wskazówek wynika, że Wujek nie lubi kombinowania, lecz klarowny, interesujący i uczciwy content. Nie ma się co zżymać, bo czytelnicy idą w tym samym kierunku. Pomijając oczywiście media masowe, bo one grają w zupełnie inną grę.

Podziel się z innymi

Jeden Komentarz - Dodaj komentarz

  1. Jak Googlak stary tak od dawna wiemy, że Google nie lubi kombinowania i z roku na rok broni się przed kombinowaniem co raz to nowszymi aktualizacjami swojego algorytmu. Maszynka jak to maszynka nie omylna nie jest i bardzo dużo ludzi potrafi to wykorzystać, wykorzystując mankamenty wyszukiwarki na swoją korzyść. Jednak, na szczęście, jest co raz lepszy w wykrywaniu technik, które służą jedynie manipulacji wynikami wyszukiwania. Cel jest jeden i jest prosty – dostarczyć wartościowej treści użytkownikom ich biznesu. Jeżeli jesteś z nimi to wygrywasz 🙂

    Odpowiedz

Post Comment