PR-owcu, ćwicz swoje umiejętności analizy. Na burgerach

Public relations i w ogóle komunikacja ma dużo wspólnego z przewidywaniem przyszłości. Tworząc komunikaty, stawiasz na to, że najpierw dziennikarze, a potem czytelnicy podchwycą temat. Szukasz więc ciekawostek i kilkanaście razy przepisujesz tytuł wiadomości, żeby uwypuklić newsowość informacji. Korzystasz z doświadczenia, porównując to, nad czym właśnie pracujesz, z poprzednimi komunikatami, które zadziałały. Przeprowadzasz proces analizy.

Chodzi o to, by zrozumieć motywacje odbiorców i dopasować się do nich. I zrobić odpowiednie analizy.

Dokładnie ten sam mechanizm działa w przypadku inwestowania na giełdzie, gier typu liga fantasy, przewidywania wyników gier sportowych i jeszcze paru innych podobnych rozrywek. Jeśli dobrze poznasz „branżę”, jeśli nauczysz się reakcji i motywacji odbiorców/klientów/inwestorów na określone bodźce (informacje), to możesz nie tylko dobrze radzić sobie w powyższych zabawach, ale też przenieść te doświadczenia na pole zawodowe. Poczciwe Lotto odpada, bo to czysta loteria.

Daleki jestem od tego, żeby namawiać do obstawiania wyników czy grania na giełdzie – niezależnie od tego jak gorąco poleca to Adam Singer w artykule na The Future Buzz. Można jednak rozwijać swoje umiejętności przewidywania nastrojów/zainteresowań klientów, bawiąc się w przewidywanie liczby komentarzy pod artykułami, liczby odsłon artykułu lub liczby lajków wpisów na FB/Twitterze czy recenzji w Amazonie.

Najlepiej robić to nie na profilu własnym ani też na profilu konkurencji klienta, ponieważ chcesz się uczyć, a nie trzymać kciuki za niski response.

Jakiś czas temu portale pochowały nie tylko liczniki odsłon, ale też liczniki komentarzy. Takie liczby to twarde dane, które można analizować i na ich podstawie planować treści w portalu. Zrozumiałe więc, że nie podaje się tych danych konkurencji na tacy.Teraz trzeba wejść w artykuł, by zobaczyć liczbę komentarzy. Jest to bardziej czasochłonne, więc mniej osób to zrobi, więc ci co to robią, mają przewagę. Prostsze jest zaglądanie np. na Wykop. Jeszcze prostsze jest śledzenie kilku popularnych profili na FB i analizowanie lajków/komentarzy/udostępnień w stosunku do zawartości. Jasne, to samo można dostać w raporcie z monitoringu social media. Ale samodzielne dotarcie do pewnych wniosków przyniesie ci więcej satysfakcji i więcej się z tego nauczysz niż z gotowego raportu.

Zobaczmy taki przykład: profil McDonald’s.

wpis z kanapką Podwójny McRoyal: 430 lajków, 51 komentarze
wpis z kanapką Podwójny McRoyal Pikantny: 563 lajków, 53 komentarzy
wpis o otwarciu pierwszego Domu Ronalda McDonalda w Polsce: 244 lajki, 12 komentarzy
wpis z wyzwaniem/zgadywanką filmową: 110 lajków, 63 komentarzy
wpis o lodach z Maka i wybór numeru jeden: 803 lajków, 137 komentarzy

Porównuję liczby wpisów z różnych dni, ponieważ w praktyce nie zmieniają się one za bardzo, jeśli są starsze niż tydzień.

Trzy wnioski robocze.

1. Smaki prowokują lajki.
2. Korporacyjne wpisy nie działają. (Aczkolwiek zmiana formy wpisu na bardziej jarający zapewne podbiłaby lajki.)
3. Jedzenie jest pretekstem do komentarzy, jeśli wiąże się ze wspomnieniami.

Na ile są to wnioski ogólnobranżowe? Tzn. na ile sprawdzą się na konkurencyjnym profilu?

Zajrzyjmy do Burger Kinga.

Oto ćwiczenie: ułóż wpisy wg prawidłowej kolejności lajków i komentarzy.

wpis z megakanapką na nowe zdjęcie profilowe
wpis z pytaniem co wybierasz za 2,95 zł
wpis z pytaniem po co najczęściej sięgasz w BK i nagrodami-niespodziankami
wpis z pytaniem co stoi za Big Kingiem na zdjęciu
wpis z nieco korporacyjnym claimem, że Whopper jest najlepszy pod słońcem

I jak? Udało się trafić?

Kolejność wg lajków:
695 pytanie z nagrodami
629 megakanapka na zdjęcie profilowe
395 co stoi za Big Kingiem (Trochę mało.)
52 Whopper najlepszy
32 co wybierasz za 2,95 zł

Kolejność wg komentarzy:
302 pytanie z nagrodami
286 co stoi za Big Kingiem (to już rozumiem)
31 megakanapka na zdjęcie profilowe
18 co wybierasz za 2,95 zł (mało, ale zakupy za 2,95 są mało interesujące to begin with.)
4 Whopper najlepszy (no bo co tu można dodać więcej?)

 

źródło obrazka

Icons made by Freepik from www.flaticon.com is licensed by CC 3.0 BY

Podziel się z innymi

2 Komentarzy - Dodaj komentarz

  1. Aż muszę się ciut przyczepić 🙂 dane z monitoringu mogą dać Ci dużo więcej niż suche liczby – wchodząc głębiej w analizę Można sprawdzić chociażby czy liczby które dominują na fanpage, mają odzwierciedlenie we wpisach internautów nie tylko w social media. I sprawdzić czy faktycznie te 2,95 nie wywołuje reakcji np na forach 🙂 zestawienie danych z różnych źródeł internetowych ze sobą może dać jeszcze więcej wniosków. Ale to tylko dodatek i możliwość 🙂

    Odpowiedz
    1. Grzesiek Miller · Edit

      hej, zgadzam się z Tobą – na głębszym poziomie analiza danych z monitoringu daje fantastyczne wyniki. Mówię tu o analizie na poziomie podstawowym bez wkraczania w pogłębioną analitykę.

      Odpowiedz

Post Comment