Czy to dlatego dobry social jest tak trudny?

Bo dobre zdjęcia nie mają tytułów.

Nauczyliśmy się pisać fantastyczne tytuły/nagłówki tekstów i informacji prasowych. Odwołanie do produktu, element przykuwający uwagę, obietnica korzyści.

Jednak social nie jest medium wyłącznie tekstowym.

A my rzadko umiemy zrobić dobre zdjęcie.

Tak jak dobry materiał prasowy szybko odpowiada na klasyczne „kto, co, gdzie, kiedy, jak, dlaczego”, tak dobre zdjęcie socialowe powinno odpowiedzieć na te same pytania.

Jednak nie słowami. Nie komentarzem przed lub po zdjęciu. Nawet nie memowym komentarzem wklejonym na fotkę. Nie może to być dodane DO przekazu, bo wtedy psuje efekt.

Musi to być zaszyte W przekazie. Doborem ujęcia. Oświetleniem. Czasem kolażem, bo przecież social to nie dokument. Dlatego mnóstwo zdjęć produktów w postach na fejsie wygląda tak fatalnie.

Weźmy taki przykład:

Na jednym: stockowa dłoń na stockowym tle parku otoczonego drapaczami chmur trzyma paczkę cukierków, z której to paczki wybucha eksplozja owoców.

Na drugim: zdjęcie rozkosznego szkraba w krzesełku do karmienia, w upaćkanym śliniaczku, na którego stoliku leży paczka cukierków.

Kto. Co. Gdzie. Kiedy. Jak. Dlaczego.

Różnica między zaangażowaniem a wzruszeniem ramionami. Między zbudowaniem społeczności a sprzedażą.

Genialne zdjęcia prasowe: to tam powinniśmy szukać inspiracji dla treści na Facebook, Pinterest, Instagram.

Polecam poprzeglądać zdjęcia w konkursie World Press Photo.

Weźmy takie trzy.

Powiedz o czym są. Kto. Co. Gdzie. Kiedy. Jak. Dlaczego.

Czasem nie ma dobrej odpowiedzi na Dlaczego. Ten brak jeszcze bardziej wzmacnia wymowę zdjęcia.

Do dobrego zdjęcia trudno napisać sensowny tytuł, ponieważ ono samo mówi wszystko.

Fabio Bucciarelli

Jacob Ehrbahn

Stefen Chow

źródło obrazka

Podziel się z innymi

Post Comment