Duma i zadufanie. Czy NHL tonie społecznościowo?

Z czego biorą się kryzysy? Z nieuwagi. Niedopatrzenia. Przesadnej dumy i zadufania we własne umiejętności. Z poczucia, że ja i tylko ja jestem odpowiedzialny za swój sukces. To w końcu mój geniusz doprowadził mnie tu, na szczyt – gdzie teraz siedzę okrakiem i patrzę na żuczków mozolnie wspinających się po moich śladach.

W social media nie istnieje szczyt. To raczej ocean, w którym albo unosisz się na powierzchni (ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych, włącznie z twoimi akcjonariuszami), albo na moment wpadasz pod powierzchnię, po czym wynurzasz się nieco mądrzejszy (właściwie zarządzane kryzysy komunikacyjne) albo toniesz, zastanawiając się czy gdzieś istnieje dno, w które uderzysz i miłosiernie skończysz swoje problemy (niewłaściwie zarządzane kryzysy produktowe).

Kryzysy produktowe przyciągają uwagę mediów, ale to na kryzysach komunikacyjnych uczymy się najwięcej. Z nich wyciągamy nauczki na przyszłość, jakie działania i komunikaty lepiej sobie odpuścić.

Weźmy na tapetę przykład Narodowej Ligi Hokeja, czyli NHL. Przez wiele lat była stawiana na piedestale jako wzór komunikacji z mediach społecznościowych. W tym roku idealny obraz zaczął jednak się kruszyć. Prześledźmy to:)

gdzieś w połowie roku 2013

A Social League on a Mission to Engage Fans

http://www.nhl.com/forrester/my-forrester-groundswell.html

Z tekstu dowiadujemy się, że NHL śledzi 8,4 mln followersów w sumie na sześciu platformach social. Zespół social mediowy publikuje dziennie 90 tweetów (własnych + retweety)

Ciekawy cytat Briana Jenningsa, executive VP of marketing:

What we sell is emotion every night. The business we’re in is to create fans and I think social can be an amazingly powerful tool to do that.

Przy okazji etapu rozgrywek play-off sezonu 2012/2013 NHL przeprowadziła kampanię socialową Clincher Cards. Łączyła ona emocje z uzyskania pewnego osiągnięcia (meczowego lub historyczno-statystycznego) ze zdjęciem z meczu, wykonanym przez kilkoma chwilami. Przykład takiej kartki poniżej, ze strony NHL:

nhl-screenshot-4

Kampania zakończyła się wielowymiarowym sukcesem: zaangażowanie fanów, wyświetlenia, ruch na stronie NHL.

22.11.2013

Social Media Marketing Lessons from the NHL

http://www.huffingtonpost.com/chad-pollitt/social-media-marketing-le_b_4305135.html

Chad Pollitt, we współpracy z Kristine Esser, przedstawia w tekście różne działania podejmowane przez zespół social media zespołu Tampa Bay Lightning.

Jak widać sukces NHL zainspirował autorów do pisania felietonów o tym, co można fajnego robić w socialu.

5.01.2015

Gary Bettman says social media success drives NHL growth

http://ftw.usatoday.com/2015/01/gary-bettman-social-media-nhl-growth

Hemal Jhaveri napisał ogólny artykuł, jak NHL funkcjonuje w świecie social media.

Ciekawy cytat:

While the 10-year, $2 billion deal the NHL signed with NBC in 2011 was a huge step forward for hockey in the U.S., the league still faces problems reaching and engaging new fans. To bridge that gap, it has turned to digital and social media.

Świadomość problemu zatem jest. Zgodnie z podejściem, które zaprezentowałem w jednym z wcześniejszych wpisów, pomyślmy: czy można nazwać tę sytuację kryzysem komunikacyjnym, czy jednak jest to kryzys produktowy? A może to multikryzys: kilka kryzysów zapętlonych, napędzających się wzajemnie? Brrr…

2.02.2015

Why @GoPro’s NHL Partnership Is Social Media Gold

http://simplymeasured.com/blog/2015/02/02/why-gopros-nhl-partnership-is-social-media-gold/#i.1lsvb3852dcrs1

W artykule Kevin Shively opisuje współpracę między GoPro a NHL. Polega ona na tworzeniu i udostępnianiu contentu z kamerek osadzonych na kaskach hokeistów. Dzięki temu NHL chce wzmocnić swoją obecność na YouTube. Kanał GoPro na YT obserwuje 2,6 mln osób, a profil na FB 8,3 mln osób.

NHL uważa, że skoro ludzie wchodzą na GoPro, to ludzie lubią tego typu content. Pytanie brzmi: czy sprawdzi się on dla fanów hokeja? Na moje oko trochę czym innym jest surfowanie na Pacyfiku od jeżdżenia po lodzie w zamkniętej hali.

Natychmiast po publikacji newsa o współpracy podskoczyły wskaźniki oglądalności w social media obu marek. Pytanie jednak: jak widzowie zareagują na prawdziwy content? Zobaczymy wkrótce.

Ciekawostka liczbowa: wychodzi na to, że na w sumie sześciu platformach NHL ma ponad 10,8 mln fanów. Facebook 3,7 mln, Twitter 3 mln, G+ 1,4 mln, Pinterest 1,1 mln, Instagram 0,8 mln, YouTube 0,5 mln.

27.04.2015

NHL bans Meerkat and Periscope apps

http://prdaily.com/Main/Articles/18532.aspx

NHL zabrania widzom na meczach korzystać z aplikacji streamingu na żywo.

Sidefact: NHL posiada profil na jednym ze zbanowanych social medium z ponad 22 tysiącami followersów.

Na końcu newsa autor, Kevin Allen, zasadził niezłą szpilę w kierunku NHL:

Hey, NHL, the jerk store called, and they’re running out of you.

Kryzys? Czy tylko stan niepożądany? Może to tylko semantyka. A może uczucie, jakbym widział statek nabierający wody, jest prawdziwe. NHL nie pójdzie na dno z pewnością, ale trudno powiedzieć, że pływa swobodnie po powierzchni. Granica dumy i zadufania została gdzieś przekroczona.

źródło obrazka: http://hdw.eweb4.com/search/nhl/

Podziel się z innymi

Post Comment