Social i przepis na dobrą zabawę na FB

Siłownia. Plac zabaw dla dzieci. Social. Wszystkie te miejsca łączy ta sama prawidłowość.

Otóż po wejściu do większości z nich znajdziesz ten sam standardowy zestaw atrakcji dla użytkowników. Są zjeżdżalnie, karuzele, rowerki, ławeczki do wyciskania. Oczywiście, niektóre siłki i place zabaw chcą się wyróżnić niecodziennymi ciekawostkami. I bardzo dobrze. Ale wystarczy dobrze utrzymany standard, by przez jakiś czas dobrze się bawić.

Czy social posiada taki standardowy zestaw rozrywkowy?

Wydaje mi się, że tak, choć z zastrzeżeniem: każdy social portal może posiadać swój własny, odrębny standard.

Jak wyglądałby taki zestaw dla Facebooka?

(1) Firmowe zdjęcie w trendzie dnia z Twittera

Jednym z czwartkowych trendów było „Sesame Street”, więc aż prosi się, by umieścić gdzieś w firmie wielką literkę sponsorującą i cyknąć fotkę.

(2) Pojedynek

Banalnie proste: bierzesz dwa produkty lub dwóch pracowników, stawiasz je/ich naprzeciw siebie, zadajesz pytanie i bierzesz udział w pojawiającej się (hopefully) dyskusji.

Sklep z wyposażeniem wnętrz może w ten sposób zaprezentować dwie nowości produktowe.

Wydawnictwo książek – dwa tytuły ze swojej oferty.

Jeśli stawiasz do pojedynku dwóch pracowników, postaraj się ustawić pole zmagań tak, żeby przegrany nie czuł się źle. Świetnym przykładem tej zabawy była właśnie kończąca się kampania Lidla z Karolem Okrasą i Pascalem Brodnickim.

(3) Przeróbka znanego cytatu lub przysłowia, związana z branżą lub przesłaniem marki/firmy

Gdzie kucharek sześć, tam brakuje team leadera – mógłby napisać trener umiejętności miękkich.

Póty dzban wodę nosi, póki office supply manager nie odnowi umowy z dostawcą baniaków – mogłaby napisać firma zaopatrująca biura i instytucje w towary consumables.

Jaka jest ulubiona wersja kebaba dla informatyków? Kebab z serwerem.

Na jakiej ulicy Warszawy ludzie najczęściej używają dezodorantów? Na Alejach Aerozolimskich – mógłby napisać producent perfum, o ile wykupi od nas copyright.

Oczywiście, większość podobnych prób ma posmak sucharków. To nic. Po pierwsze, w socialu ludzie lubią sucharki. Po drugie, sucharki to obowiązkowy etap czyszczenia umysłu, zanim wpadniesz na naprawdę rewelacyjny pomysł na wpis.

(4) Udostępnij artykuł ze zdjęciem, dając opis odnoszący się do twojego produktu

Załóżmy, że produkujesz lub sprzedajesz systemy monitoringu wizyjnego. Wrzuć dowolny wpis wakacyjny (plaża, ogród, góry, zabytki architektury) i zapytaj gdzie mogą być umieszczone kamerki, żeby wyłapały różne zabawne sytuacje.

Jeśli podsuniesz jedną fajną propozycję, być może kilku co odważniejszych czytelników ośmieli się wstawić własne. I wtedy zacznie się zabawa… Uważaj tylko, żeby propozycje fanów nie łamały dobrych obyczajów socialowych i społecznych (jeśli masz wątpliwości, odwołaj się do treści Kodeksu Etyki Reklamy).

W tej zabawie najważniejszy jest twój wpis, a nie wpis oryginalny – więc może on pochodzić z dowolnej innej branży.

Odmianą tej zabawy jest inb4 (inbefore), które odnosi się do tego, co zdarzy się na zdjęciu dosłownie za moment.

(5) Stwórz skalę jakiegoś wskaźnika lub parametru i codziennie podawaj prognozę na najbliższe 24 godziny

W najprostszej wersji odwołujesz się do znanych wszystkim: temperatury, wilgotności, siły wiatru, wplatając w to swój produkt lub przesłanie marki. Na przykład. Dziś temperatura wynosi 35 stopni, a więc lody roztapiają się z szybkością jednego umazanego palca na minutę – mówi producent lodów. Sucharek, ale widzisz w jakim kierunku można pójść.

W bardziej skomplikowanej wersji, szczególnie dla fanów o wysokim poziomie fachowości, użyj skali parametrów swojego produktu. Na przykład. Dzisiejsze gotowe danie dnia osiągnęło 8 na 10 punktów w skali ostrości, to znaczy, że gdy otworzysz opakowanie, wiercący w nosie zapach dosięgnie sąsiada mieszkającego po drugiej stronie ulicy, za pancernymi drzwiami.

NA KONIEC UWAGA: Na większości profili musi minąć trochę czasu, zanim fani ośmielą się wpisać swoje propozycje. Rzadko kto ma ochotę być pierwszy, bo nie wiadomo jak zareaguje firma, czy nie zostanie zhejtowany, a może to tylko jednorazowa zabawa i nie ma sensu się w to angażować. Gdy fani zobaczą, że kontynuujesz publikację i może nawet wrzucasz jakieś propozycje pracowników, wtedy włączą się do zabawy.

Ostatecznie, możesz napisać do nas, do Social-PR.pl. Spróbujemy dać z siebie coś zabawnego.

 

Źródło zdjęcia: KaboomPics.com

Podziel się z innymi

Post Comment