Strategia social = zróżnicowany content + marka

Szukając inspiracji do tworzenia strategii w social mediach, czasem warto spojrzeć wstecz.

Można nie lubić telewizji publicznej i w geście protestu można nie mieć odbiornika, ale strategia telewizji – przejawiająca się w tygodniowej ramówce wieczornej – to mistrzostwo. Obecna ramówka trochę odbiega od dobrego wzoru, więc spójrzmy na klasyczną, taką sprzed prawie 20 lat.

W 1996 roku w tygodniu 18-24 marca mogliśmy obejrzeć po dzienniku (za: http://pl.staratelewizja.wikia.com/wiki/Ramówki_z_1996)

Poniedziałek – Teatr Telewizji: Max Frisch, Rip van Winkle
Wtorek – Damski interes, film polski
Środa – Studio sport. Liga Mistrzów, ćwierćfinal: Panathinaikos Ateny – Legia Warszawa
Czwartek – Nietykalni, serial USA
Piątek – Józef cz. 1/2, film USA-wł-franc-niem
Sobota – Józef cz. 2/2, film USA-wł-franc-niem
Niedziela – Matki, żony i kochanki, serial polski

Filmy we wtorki, piątki i soboty różniły się znacznie. We wtorki grane były filmy obyczajowe, dramaty, romanse. Akurat w tym tygodniu w piątek i sobotę wypadł praktycznie ten sam film, ale zwykle w piątki puszczano filmy drugiego sortu, a w soboty – wielkie hity. Dzięki tej różnorodności każdy widz mógł znaleźć coś dla siebie, co tydzień, jak zwykle. W ten sposób telewizja propagowała przesłanie: przyzwyczajenie i tradycja.

Zwróć uwagę, że nawet specjalistyczne kanały (np. sportowe) rzadko nadają mecze lub inne zawody sportowe 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nie dlatego, że nie chcą, albo że widzowie są zmęczeni (w pewnym stopniu może to być powód), ale dlatego, że nie mają tyle contentu. Dlatego albo starają się różnicować sporty, albo różnicować transmitowane ligi krajowe, albo zamieszczają nagrania archiwalne. W końcu zaś zaczynają produkować materiały własne, pokazujące sport/ligę od kuchni, różne wywiady, ciekawostki, audycje edukacyjne.

Wśród marek konsumenckich Coca-Cola daje świetny przykład, że można mówić o różnych rzeczach, przeprowadzać różne akcje marketingowe, ale cały czas utrzymywać nie trzeba zawsze dawać dokładnie tego samego, żeby utrzymywać określone przesłanie.

Czy trzeba wrzucać posty na inny temat każdego dnia tygodnia? Niewątpliwie byłby to ideał, ale wiele firm nie jest w stanie wyprodukować z góry odpowiedniej porcji ciekawego contentu. Firmy raczej mają 3-5 stałych formatów, które wrzucają nieregularnie: parę razy codziennie, potem następny raz kilka dni później. Znana nam z pierwszego odcinka FB Analizy szkoła językowa Speak Up wrzuca m.in. ciekawostki językowe oraz zdjęcia gadżetów ociekających brytyjskością  O to chodzi! A nie ciągle samochody z sesji w salonie fotograficznym czy photoshopowane opakowania cukierków – fotki zostają te same, a zmieniają się podpisy.

Tym bardziej, że zdjęcie samochodu z sesji studyjnej nie przekazuje żadnej, absolutnie żadnej informacji o marce. Mówi wyłącznie o produkcie – niczym typowa fotografia handlowa, rodem z gazetki marketowej. Social media nie są jednak katalogiem sprzedażowym, tylko rozrywkowym medium, w którym treści muszą posiadać potencjał showbusinessowy. Sprzedaż poprzez posty jest możliwa, użytkownicy chętnie to robią, ale muszą wcześniej zostać rozśmieszeni lub zaciekawieni.

Każdy post powinien w jakiś sposób łączyć się lub odwoływać się do głównego przesłania, czyli marki. Oczywiście, wcześniej należy tę markę odpowiednio określić, zaprojektować, ustalić. Brak marki – fundamentu wpisów – szybko wychodzi w social media. Chcąc go ukryć, firmy wrzucają zdjęcia produktów, co w końcu nudzi się fanom – i koło się zamyka.

Dlatego jeśli masz na tapecie zlecenie pt. „stworzenie strategii marki w social media”, zrób po kolei tak:

7  najpierw określ markę, jej przesłanie, wymiar emocjonalny, wymiar praktycznych korzyści dla klienta,

7  przygotuj 3-5 formatów wpisów, w których treści będą odwoływać się do marki i jednocześnie spełniać warunek rozrywki,

7  testuj nowe formaty, wrzucaj bieżące fajne informacje, zapraszaj gości i inne znajome firmy, lajkuj, dyskutuj, udostępniaj.

Podziel się z innymi

Post Comment